16 Lut Pogba znaczy rodzina

Trzech braci, którzy wybrali piłkę nożną, jako swój sposób na życie, chociaż mieli potencjał na niezłych pingpongistów. Grają na trzech różnych pozycjach w różnych ligach. Wkrótce po raz pierwszy dwóch z nich stanie naprzeciwko siebie w meczu o stawkę. To dobry moment, aby przybliżyć historię braci Pogba.

Najstarszymi braćmi są bliźniacy Mathias i Florentin, którzy urodzili się 19 sierpnia 1990 roku w Konakry – stolicy Gwinei. Trzy lata później już na terenie Francji na świat przyszedł Paul. Swoją przygodę z futbolem trzej bracia zaczynali w Roissy-en-Brie, to miasto położone jest około 30 kilometrów na wschód od Paryża. Pomimo różnicy wieku cała trójka od początku trenowała razem, Florentin tłumaczył młodszemu bratu, że traci czas grając ze starszymi chłopcami. Jednak po latach dochodzi do wniosku, że to mocno wpłynęło na jego charakter.

„Grał z nami i w ten sposób kształtował swoją osobowość. Czasami było mu bardzo trudno i kończyło się łzami, ponieważ był słabszy fizycznie. Jednak w ten sposób robił duże postępy. Razem graliśmy w ataku, ja i Mathias na bokach, a Paul w środku.”

„Ludzie dopiero dziś odkrywają jego potencjał, ale my od dzieciństwa wiemy na co go stać. Nie jesteśmy zatem zaskoczeni jego talentem.” – Mathias o Paulu w wywiadzie dla portalu afriqueconnection.com z 2014 roku.

Całe dnie mijały braciom na grze w piłkę. Kończyli lekcje w szkole, gdzie grali rekreacyjnie i biegli na stadion miejski. Tam grali do momentu, aż nogi odmawiały posłuszeństwa, zazwyczaj kończyli grać dość późno, czasami wracali po zmroku, kiedy nie było już widać piłki. „Mama wołała nas przez okno. W trakcie wakacji razem z naszymi przyjaciółmi zorganizowaliśmy turniej. Zaprosiliśmy inne dzielnice, rozgrywaliśmy mecze domowe i wyjazdowe. Zwyciężała drużyna, która jako pierwsza zdobyła 10. goli. Najczęściej wygrywało nasze osiedle.”

Rodzice zawsze byli siłą napędową dla rodzeństwa. Wiedzieli, że ich marzeniem była kariera profesjonalnych piłkarzy. Chłopcy zawsze otrzymywali dużo wsparcia, natomiast ambicja charakteryzowała całą rodzinę Pogba. Dzisiaj wszyscy trzej są bardzo dobrze rozpoznawalni w klubie z Roissy-en-Brie, który nie może pochwalić się dużą ilością znanych wychowanków. Nawet jeśli Paul jest gwiazdą, to reszta braci odwiedzając stare śmieci nie może narzekać na brak wolnego czasu. Wszyscy chcą porozmawiać, zrobić sobie zdjęcie.

„Przyszli na stadion z piłką pod pachą. Nigdy nie opuścili treningu, nawet mając za sobą dwie godziny grania na podwórku.” – wspomina Steeve, który od 2000 roku jest wychowawcą w US Roissy-en-Brie Football.

Może ping-pong?

W tym samym czasie starsi bracia posmakowali rywalizacji w tenisie stołowym i nie radzili sobie gorzej niż na murawie. Patrząc na ich tytuły, można wyciągnąć wniosek, że mieli większy talent w tej dyscyplinie, ale kiedy nadszedł moment wyboru, to zdecydowanie postawili na futbol.

„Byłem mistrzem departamentu Sekwana i Marna oraz regionu Île-de-France. Mathias był mistrzem Francji. Zdobyłem mniej medali, ale za to ważniejsze.” – z uśmiechem wspomina Florentin. „Kiedy piłka nożna zaczęła zajmować nam coraz więcej czasu, trzeba było wybrać. Ktoś powiedział mi, że w ping-ponga gra mało czarnoskórych, dlatego nie miałem problemów z decyzją.

Czas opuścić dom

Mathias, Florentin i Paul opuścili dom w tym samym czasie. Najpierw bliźniacy zostali rozdzieleni z Paulem, ponieważ w starym systemie młody zawodnik mógł przeskoczyć swoją kategorię wiekową tylko o jeden rok, nie więcej. Najmłodszy brat grał razem z Nicolasem Isimat-Mirin, który również zapisał się w historii klubu jako czwarty wychowanek, który został profesjonalnym piłkarzem (AS Monaco, PSV). Przygoda w Roissy-en-Brie dla całej trójki zakończyła się w lecie 2007 roku. Mathias i Florentin trafili do Celty Vigo, a Paul po rocznym pobycie w pobliskim US Torcy, trafił do Le Havre. Zniknęli sobie z oczu, ale umocnili w sercach.

„Wszyscy opuścili dom w tym samym czasie, ale utrzymaliśmy braterską solidarność. Nie widzieliśmy się zbyt często, ale rozmawialiśmy codziennie za pośrednictwem poczty, telefonu i innych środków komunikacji” – wspomina Florentin. Silne związki rodziny zyskały nawet własną nazwę „Pogfamily”. Mathias w jednym z wywiadów przyznał, że kiedy przyjechali z bratem na 10 dni do domu, to nie chcieli już wracać, ale mama wywarła na nich presję, żeby pojechali z powrotem do Hiszpanii.

Starsi bracia spędzili w Hiszpanii dwa lata. Mathias uważa ten czas jako najważniejszy w swojej karierze, stał się bardziej dojrzały i zrobił postępy w swojej grze. Następnie drogi bliźniaków mocno się rozjechały. Florentin został środkowym obrońcą i trafił do CS Sedan, gdzie szybko przebił się do pierwszego składu i po dwóch latach przeszedł do AS Saint-Etienne, gdzie gra do dziś.

Mathias jako środkowy napastnik z Hiszpanii również wrócił do Francji, ale zakotwiczył w amatorskim zespole Quimper CFC, gdzie z powodu urazów grał bardzo mało i doskwierała mu samotność. Po niespełna roku wyjechał na Wyspy Brytyjskie w poszukiwaniu szczęścia. W trakcie swojej przygody z piłką zwiedził kilka klubów Wrexham FC, Crewe Alexandra, Pescara, Crawley Town, Partick Thistle i obecnie gra w Sparcie Rotterdam. Najlepszy sezon rozegrał w barwach Crewe Alexandra strzelając w całym sezonie 16 bramek i dlatego otrzymał powołanie do reprezentacji Gwinei, ale później znów przytrafiła mu się kontuzja, która spowolniła jego rozwój.

Paul okazał się najbardziej utalentowanym z całego rodzeństwa i jego kariera osiągnęła bardzo wysoki poziom, ale nigdy nie zapomniał o swoich braciach. Niejednokrotnie był widziany na Stade Geoffroy-Guichard, gdzie obserwował Florentina i jego ASSE.

Gwinea vs Francja

Ponad czterdzieści występów w reprezentacji Francji, wicemistrzostwo Europy, tytuły z Juventusem i nagroda dla najlepszego młodego zawodnika Mistrzostw Świata 2014. To tylko część dorobku Paula o którym bracia mogą pomarzyć.

„Mogę być wyłącznie dumny widząc jaki sukces odniósł Paul. Nie jestem zazdrosny, chcę aby osiągał swoje cele. On jest źródłem motywacji dla mnie i Mathiasa. My również chcemy spełniać swoje marzenia”

Florentin ma na swoim koncie trzy występy w reprezentacji Francji U20, ale wybrał grę dla Gwinei, podobnie jak Mathias, który tak tłumaczy swój wybór:

„Zawsze mówiłem matce, że mogę grać dla mojego kraju. Dorastałem we Francji, ale urodziłem się w Gwinei. Pierwsze kontakty z Gwinejską federacją nawiązaliśmy z bratem podczas gry w Hiszpanii. Powiedzieliśmy im, że to będzie duży zaszczyt móc reprezentować ten kraj. Flo pierwsze powołanie otrzymał w wieku 19 lat, a ja musiałem poczekać trochę dłużej.”

Starsi bracia nigdy nie namawiali Paula na reprezentowanie Gwinei, młodszy brat przechodził kolejne szczeble młodzieżowych reprezentacji i uznali to za jego przeznaczenie. Gra dla Francji była dla niego zbyt oczywista, żeby mógł pomyśleć o ojczyźnie swoich rodziców i braci, bo on urodził się nad Sekwaną i to była jego ojczyzna.

Czas na Pogbasico!

Od najmłodszych lat grali razem, ale nadszedł czas, żeby bracia stanęli naprzeciwko siebie. AS Saint-Etienne i Manchester United zmierzą się ze sobą w 1/16 finału Ligi Europy. Florentin vs Paul. Obaj bracia cieszą się z tej rywalizacji i możliwości spotkania się na murawie, ale na 90 minut trzeba będzie zapomnieć o swoim bracie i powalczyć o zwycięstwo dla swojej drużyny. Taki jest ten biznes.

„Podejdę do tego meczu jak do każdego innego. Jeśli naprzeciwko mnie stanie Paul, to potraktuję go jak każdego innego przeciwnika. Zawsze graliśmy w jednej drużynie i nawet na wakacjach zazwyczaj gramy razem. Dlatego będzie to dość dziwne uczucie.”

Ten mecz będzie trudny nie tylko ze względu na braterskie więzi, ale równie ważne będzie oszukanie brata, bo przecież obaj bardzo dobrze znają swoje najmocniejsze strony i wady. Oczywiście dla mamy i Mathiasa najlepszym wynikiem byłby remis, ale niestety na tym etapie rozgrywek ktoś musi wygrać i jeden z braci Pogba będzie musiał pożegnać się z rozgrywkami. Jednak więzi w tej rodzinie są tak mocne, że powinny przetrwać tą próbę, a może wszyscy bracia spotkają się jeszcze w jednej drużynie?