07 Mar Piłkarski Paryż

Fanom piłki nożnej na całym świecie, Paryż kojarzy się dzisiaj głównie z Paris Saint-Germain. Nic w tym dziwnego skoro klub ten od połowy lat siedemdziesiątych nieprzerwanie reprezentuje francuską stolicę na najwyższym piłkarskim poziomie. Futbolowe serce Paryża nie zawsze jednak biło tylko dla klubu z Parku Książąt.

Stolicę Francji można śmiało nazwać kolebka piłki nożnej nad Sekwaną. To tutaj powstały pierwsze, w pełni zawodowe, kluby – Red Star, Racing Club de Paris, Club Français oraz Cercle Athlétique de Paris. Żadna z wymienionych drużyn nie zdołała jednak do dzisiaj utrzymać pierwszoligowego statusu, a historia paryskiego futbolu zmieniała się diametralnie na przestrzeni kolejnych dekad. Po czasach świetności z okresu międzywojennego, przyszedł powojenny upadek stołecznych klubów. Coraz słabszą kondycję paryskiego futbolu wykorzystało Paris Saint-Germain, które do dziś dominuje na piłkarskiej scenie. W przeciwieństwie do Londynu, Rzymu czy Madrytu stolica Francji może się pochwalić tylko jednym klubem wielkiego formatu. Futbolowa panorama Paryża nie jest jednak mniej barwna i interesująca od innych europejskich stolic.

 

Matra Racing – Przestroga dla PSG

Katarczycy z Qatar Sports Investments (QSI) nie są pionierami, jeśli chodzi o budowę drużyny na miarę stolicy Francji. Projekt wielkiego paryskiego klubu istniał już w latach osiemdziesiątych minionego wieku, a stał za nim Jean-Luc Lagardère. Francuski przedsiębiorca postanowił wówczas przywrócić blask dawnej legendzie stołecznego futbolu i zainwestował w Racing Club de Paris. Tak jak większość paryskich drużyn, swoje największe sukcesy Racing osiągnął w okresie międzywojennym – klub sięgnął po mistrzowski tytuł w 1936 roku i aż pięciokrotnie zdobywał Puchar Francji w tamtym okresie. Po dekadach obecności na najwyższym szczeblu Racing opuścił piłkarską elitę w latach sześćdziesiątych, stając się z czasem przeciętnym drugoligowcem. To właśnie wtedy uwagę na klub zwrócił Lagardère, który zamierzał stworzyć nową potęgę francuskiej piłki. W tym samym czasie, gdy PSG zdobywało pierwsze trofeum w swojej historii – puchar Francji w 1982r. – drugi paryski klub wkraczał w nową erę. Dzięki pierwszym głośnym transferom, Racing po dwóch latach powrócił do francuskiej ekstraklasy. Zachęcony dobrymi wynikami Lagardère kontynuował politykę wielkich i kosztownych zakupów. Marząc o zbudowaniu potęgi na skalę europejską, Lagardere ściągał do Paryża najzdolniejszych piłkarzy z tamtych lat. W międzyczasie klub zmienił nazwę na Matra Racing, przyjmując szyld sponsora tytularnego i zarazem firmy Lagardère’a. Pomimo wielkich gwiazd jak Enzo Francescoli, Luis Fernandez, Maxime Bossis czy Pascal Olmeta, klub nigdy nie osiągnął jednak wielkich sukcesów. W sezonie 1988/89, gdy Matra Racing różnicą bramek uchronił się przed spadkiem do drugiej ligi, bogaty właściciel zdecydował się spasować. Znudzony brakiem efektów i ciągłą krytyką ze strony mediów, Lagardère całkowicie wycofał się z projektu w kwietniu 1989 roku. Klub powrócił do starej nazwy i w kolejnym sezonie, już bez wielkich nazwisk, sromotnie pożegnał się z francuską ekstraklasą. Pod wodzą Henryka Kasperczaka zespół zajął przedostatnie miejsce w tabeli. Tłuste lata Racingu trwały raptem pięć sezonów, a zainwestowane pieniądze nigdy nie przełożyły się na wyniki sportowe. Obecnie klub rozgrywa swoje spotkania na szczeblu rozgrywek lokalnych i nigdy nie powrócił już do francuskiej ekstraklasy.

 

Red Star FC – Paryska czerwona gwiazda

Z dala od katarskich petrodolarów, funkcjonuje także inny historyczny klub z Paryża – Red Star FC. Jego współzałożycielem był Jules Rimet, późniejszy przewodniczący FIFA i pomysłodawca organizacji piłkarskich Mistrzostw Świata. Klub powstał dokładnie 21 lutego 1897 roku. w paryskiej kafejce na rogu ulic Bourdonnais i Grenelle nieopodal Wieży Eiffla. W 1909 roku. Red Star wyniósł się poza granice miasta przenosząc się na Stade Bauer w podparyskim Saint-Ouen. Dawna dzielnica przemysłowa jest obecnie integralną częścią stolicy Francji, ale klub wciąż pozostaje mocno związany lokalną społecznością.

Największe sukcesy Red Star osiągnął przed II Wojną Światową, pięciokrotnie zdobywając Puchar Francji. Klub z północnych przedmieść Paryża spędził ponad dziewiętnaście sezonów na najwyższym szczeblu i blisko czterdzieści na zapleczu francuskiej ekstraklasy. Po dłuższym epizodzie w pierwszej lidze, na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, zespół pożegnał się z elitą w sezonie 1974/75 i do tej pory nigdy nie powrócił na najwyższy poziom.

RedStar-19
RedStar-5
RedStar-18
RedStar-14
RedStar-10

Po kilkunastu latach tułaczki po niższych ligach klub, w którym swego czasu karierę kończył złoty medalista z Monachium Zbigniew Gut, występuje obecnie w Ligue 2. Po zaskakujących rozgrywkach, Red Star zakończył sezon na wysokim piątym miejscu w tabeli. W sezonie 2015/16 podopiecznym trenera Rui Almeidy do awansu zabrakło zaledwie jednego punktu.

W ostatnich latach klub zyskał nieco na popularności po tym jak na Parc des Princes zlikwidowano zorganizowane grupy kibiców i wprowadzono tzw. losowanie miejscówek. Plan Leproux, byłego prezesa PSG, całkowicie wyeliminował przemoc w Parku Książąt oraz zakończył walkę pomiędzy skłóconymi kibicami z trybun Boulogne i Auteuil. Na skutek tych wydarzeń, część byłych członków grupy Tigris Mystics z sektorów Auteuil zaczęła regularnie uczęszczać na mecze Red Staru. Zamiast oglądać piłkarskie gwiazdy na Parc des Princes wolą oni wspierać zespół, który jak deklarują nigdy nie odwrócił się od swojej najwierniejszej publiki.

Choć wróciła moda na zespół z Saint-Ouen, kibicom niezwykle trudno śledzić poczynania Red Staru. Po awansie do Ligue 2 okazało się, iż wiekowy Stade Bauer nie spełnia standardów licencyjnych i nie można na nim organizować ligowych spotkań. Z tego powodu klub rozgrywał swoje mecze w oddalonym o 80 kilometrów Beauvais. W 2012 roku działacze zorganizowali mecz na Stade de France, w ramach 1/32 finału Pucharu Francji. Pojedynek Olympique Marsylii z ówczesnym trzecioligowcem obejrzało ponad 50 tys. kibiców, co jest dowodem na to, iż jest w Paryżu miejsce na drugi stołeczny klub. Czekając na modernizację obiektu, w tym sezonie drugoligowiec gra na Stade Jean Bouin, tuż obok Parc des Princes Spośród wszystkich klubów ze stolicy Francji, to właśnie Red Star ma dzisiaj największe szanse, aby na dłużej stać się drugą siłą w mieście.

 

Paris FC – Rdzenny klub

Na skutek rozłamu z PSG, Paris FC odziedziczyło zespół, który awansował właśnie do pierwszej ligi. Paris Saint-Germain z kolei rozpoczął rozgrywki 1972/73 w trzeciej lidze, gdzie grały wówczas rezerwy klubu z Saint-Germain en Laye. W pierwszym sezonie na najwyższym ligowym szczeblu, PFC zagościło na świeżo wyremontowanym Parc des Princes. Nowy obiekt nie przyniósł jednak szczęścia i przygoda klubu z pierwszą ligą trwała zaledwie kilkanaście miesięcy. W kolejnym sezonie zespół spadł do niższej klasy rozgrywkowej i nigdy już nie zdołał powrócić na pierwszoligowy szczebel. Ironią historii jest, że w tym samym czasie awans do Ligue 1 uzyskało Paris Saint-Germain, które dwa lata wcześniej utraciło prawo gry na rzecz Paris FC. Sezon 1974/75 przyniósł zatem nowy ład w paryskim futbolu, w którym to PSG wysunęło się na pierwszy plan. Obecny mistrz Francji od ponad trzydziestu lat nieprzerwanie reprezentuje francuską stolicę na najwyższym piłkarskim poziomie.

Kilka lat temu klub opuścił obiekty przy Porte de Montreuil i przeniósł się do trzynastej dzielnicy, gdzie rozgrywa swoje mecze na Stade Charléty. Przeprowadzka na większy i nowocześniejszy obiekt nieco zwiększyła zainteresowanie kibiców oraz lokalnych przedsiębiorców. Ostatnio klub stał się obiektem ambitnego projektu prezesa Pierre’a Ferracciego, za którym stoi kapitał grupy Vinci. Według planów Paris FC ma awansować do Ligue 1 w perspektywie najbliższych trzech lat, na pięćdziesiąte urodziny klubu. Czy ten cel jest w ogóle realny? Choć po 32 latach PFC powróciło rok temu na zaplecze francuskiej ekstraklasy, to przygoda w Ligue 2 trwała tylko jeden sezon. Klub zdążył się jednak zapisać w historii, bijąc niechlubny rekord 28 meczów bez zwycięstwa. Zespół zakończył rozgrywki na ostatnim miejscu i w obecnym sezonie znów gra w trzeciej lidze.

ParisFCcharlety-2
ParisFCcharlety-3
ParisFCcharlety-4
ParisFCcharlety

Przyjście nowego inwestora z korzyścią wpłynęło jednak na funkcjonowanie klubu, który bez zbędnego pośpiechu buduje solidne struktury. Dzięki wsparciu grupy Vinci działacze stworzyli projekt o nazwie Paris FC Academy, mający na celu promocję młodych piłkarzy z regionu. W przeszłości, w juniorskich zespołach PFC grali m.in. Mamadou Sakho, Lassana Diarra czy Gabriel Obertan. To właśnie wychowankowie mają w przyszłości zapewnić klubowi stałe miejsce na piłkarskiej mapie Francji.

W cieniu Paris Saint-Germain, piłkarska panorama stolicy Francji raczej nie jest tak bogata jak np. w Londynie. Paradoksalnie jednak, przyjście inwestorów z Kataru sprawiło, iż za placami PSG stworzyło się miejsce dla kolejnego stołecznego klubu. Paryska publika jest niezwykle wybredna, a niektórym nie podoba się globalny i komercyjny kierunek obrany przez działaczy z Parc des Princes. Czy z tej szansy skorzystają więc paryskie zespoły? Obecnie najbliżej Ligue 1 jest Red Star, czyli całkowite przeciwieństwo tego co dzisiaj reprezentuje PSG. Klub o lewicowych tradycjach, ulubiony zespół prezydenta François Hollande’a może wkrótce powrócić na najwyższy ligowy szczebel. Do tego czasu, pod auspicjami Nicolasa Sarkozy’ego i jego katarskich przyjaciół, w Ligue 1 dalej rządzić i dzielić będzie Paris Saint-Germain.

Jordan Berndt
Tekst ukazał się w tygodniku Piłka Nożna (nr.2242)