26 Lip Rywale francuskich drużyn: KV Oostende

Olympique Marsylia powraca do rozgrywek europejskich, a ich rywalem w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy będzie debiutujące na arenie międzynarodowej KV Oostende. Jest to z pewnością mało znany klub nawet dla osób interesujących się nie tylko ligami Top 5 w Europie. Dlatego też gościnnie na łamach LeBallon postaram się przybliżyć fanom Ligue 1 zespół z nadmorskiej Ostendy.

Koninklijke Voetbalclub Oostende czy Królewski Klub Piłkarski Ostenda powstał 22 czerwca 1981 roku w wyniku fuzji dwóch trzecioligowych klubów KVG Oostende oraz AS Oostende i odziedziczył po tym pierwszym samumem (numer, pod którym klub zarejestrowany jest w belgijskim związku piłki nożnej) 31. Klub rozpoczął występy od 3. ligi, a swoje mecze rozgrywał na Albertparkstadion. Dopiero w 1992 KVO udało się po raz pierwszy awansować do 2. ligi, w której to najczęściej występował przez kolejne 20 lat.

Awans zespołu z Ostendy w hierarchii belgijskiego futbolu jest nieodłącznie związany z osobą Marca Coucke, belgijskiego miliardera i od dziecka kibica KV Oostende. W sierpniu 2013 roku tuż po rozpoczęciu sezonu, pierwszego dla KVO w najwyższej klasie rozgrywkowej po 8 latach przerwy, Coucke odkupił 60% akcji klubu, i mimo że formalnie nie był prezesem, przejął stery w klubie z najbardziej znanego belgijskiego nadmorskiego kurortu. Nowy właściciel, chociaż od razu zwiększył budżet klubu, miał jednak przygotowany długofalowy plan jego rozwoju. Nie kupował graczy za ogromne pieniądze, choć mógł, bo jego majątek Forbes w 2016 roku szacował na 1,2 mld. dolarów, tylko stopniowo sprowadzał coraz to lepszych graczy. Dość powiedzieć, że najdroższym zakupem, pomijając Nicolasa de Préville, którego kupiono w ramach przysługi i cichych rozliczeń z Lille (Coucke jest tam akcjonariuszem), jest pozyskany w tym roku za 1,5 mln. euro z Zenitu St. Petersburg reprezentant Belgii Nicolas Lombaerts. W tym roku szacuje się, że budżet KV Oostende wynosi 20-25 mln euro.

Jak już wspomniałem wcześniej Marc Coucke ma swój plan na rozwój klubu i stopniowo go realizuje. Już częściowo przebudował (2 nowe trybuny) i unowocześnił stadion klubu, który teraz nosi nazwę Versluys Arena i ma pojemność 8432 miejsc. Klub inwestuje pieniądze w wiele projektów społecznych, edukacyjnych czy innych związanych z rozwojem miasta. To stanowi o specyfice klubu na tle belgijskich rywali – kibice czują się jak rodzina, a prezes potrafi po wygraniu ważnego meczu za sponsorować wszystkim obecnym na stadionie dorosłym kibicom piwo.

Przejdźmy jednak do tego co prezentuje KV Oostende na boisku. W minionym sezonie ekipa prowadzona przez Yvesa Vanderhaeghe zajęła w sezonie zasadniczym piąte miejsce w Jupiler Pro League, ale w fazie play-off udało im się awansować na czwartą lokatę, która umożliwiła im walkę o miejsce w Lidze Europy ze zwycięzcą Play-off 2 KRC Genk. 31 maja w ostatnim meczu sezonu pokonali na własnym stadionie faworyzowanego rywala (Genk grał w ¼ LE) 3:1 i zapewnili sobie pierwszy awans do europejskich pucharów. To był zdecydowanie najlepszy sezon De Kustboys (Chłopców z wybrzeża) w historii klubu: wcześniej dotarli również do finału Pucharu Belgii, w którym przegrali po rzutach karnych z Zulte Waregem.

Latem klub opuściło dwóch czołowych piłkarzy: Nany Landry Dimata, najlepszy młody piłkarz JPL (w głosowaniu pokonał Tielemansa), za 10 mln. euro przeszedł do VfL Wolfsburg, a błyskotliwy prawy obrońca lub pomocnik Adam Marusić za 6,5 mln trafił do rzymskiego Lazio. Odeszło również kilku rezerwowych graczy (Ovono, Pedersen, Godeau), ale nie będzie to miało wpływu na poziom gry drużyny. Klub szybko uzupełnił luki w składzie i na Versluys Arena w nowym sezonie zobaczymy: środkowego obrońcę reprezentacji Belgii Nicolasa Lombaertsa (Zenit, 1,5 mln euro), prawego obrońcę reprezentacji Iranu Ramina Rezaeiana (Persepolis) i napastnika reprezentacji Holandii U-21 Richairo Zivkovicia (Ajax). Dużym wzmocnieniem miał być również pozyskany z drugoligowego Unionu skrzydłowy Nicolas Rajsel, lecz 10 dni temu w sparingu zerwał więzadła i nie zagra minimum przez pół roku.

Trener Yves Vanderhaeghe stosuje taktykę 4-2-3-1 lub 4-3-3, zazwyczaj starając się dopasować ją do rywala. W bramce pewniakiem jest były wieloletni kapitan Anderlechtu Silvio Proto, a jego zmiennikiem jest francuski bramkarz William Dutoit, który został sprowadzony do klubu z STVV, gdy Belg leczył ciężką kontuzję. Obaj zapewniają stabilność i są dużej klasy fachowcami. Linia defensywna jest sporą niewiadomą, i o ile występ na lewej stronie Antonio Milicia jest raczej pewny to o trzy miejsca na środku defensywy walczą Nicolas Lombaerts, Žarko Tomašević i David Rozehnal. Wszyscy to byli lub obecni reprezentanci swoich krajów i na ich doświadczenie na arenie międzynarodowej bardzo liczy trener Vanderhaeghe. Na prawej stronie defensywy zagra prawdopodobnie Brecht Capon, bardzo solidny, ale też niczym wielkim niewyróżniający się zawodnik.

Docelowo na jego pozycję został zakupiony reprezentant Iranu Ramin Rezaeian, ale on potrzebuje jeszcze trochę czasu na aklimatyzację i trener Oostende raczej nie zaryzykuje wystawienia go przeciwko OM w pierwszym składzie. Dwójkę defensywnych środkowych pomocników powinni stanowić dwaj Afrykanie, reprezentant RPA Andile Jali, i kapitan KVO, reprezentujący Kamerun na ostatnim Pucharze Konfederacji Sébastien Siani. Ich zmiennikami są Francuz Kevin Vandendriessche i Belg Michiel Jonckheere. Na pozycji wysuniętego środkowego pomocnika zobaczymy najprawdopodobniej kolejnego francuskiego zawodnika w kadrze KVO, Francka Berriera. Wychowanek Caen i były gwiazdor Zulte Waregem jest świetnie wyszkolony technicznie, ale niestety już chyba zbyt wolny by przeciwstawić się defensywie takiego klubu jak OM.

Ustawienie ofensywy jest dużą zagadką. Pewne miejsce, o ile jest w pełni sił, ma gwiazdor reprezentacji Zimbabwe Knowledge Musona, jednak jest on bardzo uniwersalnym piłkarzem, który może grać na obu skrzydłach, jako środkowy napastnik, oraz jako ofensywny pomocnik w miejscu Berriera. Od tego, gdzie umieści go Vanderhaeghe zależy jakich innych graczy zobaczymy na boisku. Na lewej stronie może zagrać Yassine El Ghanassy, po prawej Brazylijczyk Fernando Canesin lub reprezentant Gwinei Ibrahima Conté. Na środku ataku miejsce sprzedanego do Wolfsburga Dimaty mogą zająć: sprowadzony z Ajaksu reprezentant holenderskiej młodzieżówki Richairo Zivkovic, powracający z wypożyczenia do Fulham reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Gohi Bi Cyriac lub, co najbardziej prawdopodobne, były gwiazdor Charleroi i Club BruggeJoseph Akpala.

Dla kibiców KV Oostende mecze z takim legendarnym klubem jak Olympique Marsylia to wielkie święto. Najbogatsi mogą wraz z zawodnikami i prezesem polecieć na 2 dni specjalnie wynajętym samolotem do Marsylii i uczestniczyć tam w treningach oraz konferencjach organizowanych przez klub. Taka przyjemność wraz z noclegiem (5 gwiazdkowy hotel i biletem na mecz) kosztuje prawie 800 euro. Jednak z pewnością chętnych nie zabraknie. Bez względu na wynik fani De Kustboys przeżyją wielką przygodę, którą będą wspominać przez lata.

Mariusz Moński
[
@M_Monski]