Timo Stavitski – Fin na polach Normandii

Finlandia to kraj niekoniecznie kojarzony z piłką nożną. Od czasu do czasu nawet stamtąd wybija się jednak nazwisko, o którym staje się głośno. Teraz przyszła kolej na Timo Stavitskiego. Transfer Fina za 600 tysięcy euro musi zwracać uwagę. Zwłaszcza jeśli kupiec przebija równocześnie ofertę FC Barcelony.

Urodzony w Kirkkonummi 18-latek ma za sobą bardzo udany sezon w fińskiej ekstraklasie. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie osoba Juhy Malinena. 59-letni szkoleniowiec, obecnie prowadzący reprezentację Finlandii U21, sprowadzał go do Rovaniemi z rezerw HJK i dał szansę zaistnienia na w pełni profesjonalnym poziomie.

Transfer Timo do RoPS wpisywał się w długofalową politykę klubu. Polega ona na wyrywaniu młodych graczy o dużym potencjale z klubów silniejszych, gdzie mają mniejsze szanse na regularną grę i pokazanie pełni umiejętności. Funkcjonowanie RoPS to w szczególności działania mające na celu pozwolić na transferowy zarobek, bo zespół z Keskuskenttä od kilku lat – po głośnej aferze i degradacji – boryka się z długami.

Dzięki nowemu planowi działania zupełnie odmieniło się postrzeganie zespołu z Rovaniemi. Od lat 90. do początku tej dekady RoPS widziane było jako Strefa Obcych (Alien Zone), czyli ostatni przystanek dla fińskich graczy zbliżających się do emerytury lub niepotrafiących się przebić w mocniejszych składach.

Słów kilka o Timo – jego atuty…

Stavitski jest wychowankiem najlepszej w kraju szkółki – HJK Helsinki. Jak to jednak bywa w przypadkach utalentowanych młodzianów, nawet najbardziej utalentowani mogą odbić się od drzwi pierwszego zespołu. Tak było właśnie z nowym nabytkiem Caen, któremu wejście do seniorskiej piłki dało dopiero RoPS. Już debiut w Rovaniemi przyniósł młodemu Finowi rozgłos, bowiem od razu udało mu się zdobyć premierowego gola.

Charakterystyka 18-latka sprowadza się do trzech aspektów. Stavitski to piłkarz: niezwykle szybki, dysponujący znakomitym przyspieszeniem i lubujący się w pojedynkach.

Timo Stavitski w akcji, migawki z sezonu 2017 Veikkausliigi

Łatwość, z jaką w fińskiej lidze urywał się swoim przeciwnikom wprowadzała w zakłopotanie nawet widzów. Takowymi byli nie tylko kibice, bo od kilku miesięcy zarówno w klubie, jak i na zgrupowaniu reprezentacji U20 Stavitskiego obserwowali wysłannicy kilku drużyn. Jeszcze w listopadzie Timo był z wizytą w Barcelonie, która przyglądała się uważnie jego grze. Do podpisania umowy jednak nie doszło, a sam Fin po potwierdzeniu transferu do Francji stwierdził, że miał już dość niepewności i oczekiwania na wiążące decyzje Hiszpanów.

Jest idealnym zawodnikiem na prawe skrzydło, ale występował również jako wahadłowy w formacji 3-5-2. To dobra wiadomość dla trenera Caen Patrice’a Garanda, który w spotkaniach ze znacznie silniejszymi rywalami chętnie korzysta z takiego systemu. Wydaje się jednak, że Timo Stavitski to piłkarz urodzony do gry w taktyce 4-4-2, gdzie nie musiałby tak często schodzić do środka boiska i pozostałby na swojej flance wykorzystując własne atuty szybkościowe, a jednocześnie nie byłby obciążony takimi obowiązkami, jak w roli wahadłowego.

… i wady

Jak wielu młodych, szybkich skrzydłowych, Stavitski ma szczególny problem z grą w defensywie. Kłopoty sprawia mu także skuteczne wykończenie akcji. Początkowo kiepsko kontrolował też swoje ustawienie na murawie – zbyt często pojawiał się w środku boiska, co skrywało jego mocne strony, ale trener Malinen wskazywał, że na przestrzeni tego jednego sezonu w RoPS piłkarz zdołał oduczyć się złego nawyku.

Wydane na Fina 600 tysięcy euro to dla RoPS potężna kwota – największy zarobek w historii. Transfer z dnia na dzień uzdrawia finanse klubu, który w tej dekadzie notował regularne straty pieniężne. Ogrom tego zastrzyku gotówki pokazuje fakt, że cały budżet płacowy klubu zamyka się w 370 tysiącach euro rocznie. Dla Caen także nie była to drobna suma, ale o wiele łatwiej zdobyć się na takie ryzyko gdy chodzi o nastolatka, na którym stosunkowo może się dać sporo zarobić.

Nie licząc Kima Ekroosa oraz Nikiego Mäenpyy, którzy nigdy nie zadebiutowali odpowiednio w Strasbourgu i Lens, nowy skrzydłowy Caen jest dopiero drugim Finem występującym na boiskach Ligue 1. Jego jedynym poprzednikiem był Teemu Tainio w barwach Auxerre.

Timo podczas oficjalnej prezentacji w Caen (fot. smcaen.fr)

Długa przyszłość czy krótki epizod?

Czy można oczekiwać szybkiego wejścia Fina do pierwszej jedenastki? Wskazana byłaby jednak cierpliwość. W najbliższych miesiącach należy się spodziewać głównie jego regularnych występów w młodzieżowym zespole. W swoich opiniach na temat przyszłości Stavitskiego we Francji podkreśla to również redakcja Nordisk Football:

Przypuszczamy, że będzie grał w młodzieżowej drużynie. Wątpliwe, aby w najbliższych miesiącach mógł liczyć na regularne występy w Ligue 1. Nie uważaliśmy go za jedną z największych nadziei fińskiego futbolu, choć nie przekreślamy jego szans. Caen to odpowiednie miejsce, w którym może stać się naprawdę dobrym graczem.Nordisk Football

Nieco inne zdanie o potencjale Timo ma autor Palloseurablogi, ściśle zajmujący się zespołem z Laponii:

Timo Stavitski jest obecnie jednym z najbardziej obiecujących młodych graczy w Finlandii. Uważam, że zanotuje duży progres w najbliższych latach. Ciężko od razu wyrokować czy swoje miejsce znajdzie w drużynach U19/U21, trafi na wypożyczenie czy dostanie poważną szansę od trenera Caen. Myślę jednak, że będzie zawodowym graczem na najwyższym poziomie.Markus Niemela (Palloseurablogi)

Szybki debiut w rywalizacji z Bordeaux był niespodzianką, ale należy go tłumaczyć głównie indolencją formacji ofensywnych zespołu z Normandii, a także absencją Christiana Kouakou. Skrzydłowi bądź boczni pomocnicy Caen nie notują ani porywających liczb, ani wybitnych występów. Na słabości kolegów skorzystał już w tym sezonie Jan Repas – inny młody, ściągnięty bez większego echa gracz, który wbrew oczekiwaniom ze startu rozgrywek dostał już sporo okazji do gry. O samym debiucie Timo w fińskich mediach zrobiło się naprawdę głośno, bowiem nikt nie spodziewał się tak szybkiego występu w nowych barwach klubowych.

Dla fińskiej piłki transfer Stavitskiego to poważny i głośny ruch transferowy. Bardzo rzadko zdarza się, by tamtejszemu klubowi udało zarobić się na jednym graczu taką gotówkę. Dla samego gracza to szansa na rozwój i pokazanie się na szerszą skalę, choć jak to w przypadku Finów bywa, istnieje możliwość, że przygoda z poważną europejską piłką skończy się bardzo szybko… I nie ma co ukrywać, nie będzie to wielkie zaskoczenie.

Thanks for help and a lot of information for the editorial teams of Nordisk Football and Palloseurablogi

Więcej informacji o fińskim futbolu na twitterowym profilu Nordisk Finlande (@VeikkausliigaF).
Po dodatkowe i nowe informacje o RoPS warto zaglądać na konto Palloseurablogi (@Palloseurablogi). Polecam!

Mateusz Dubiczeńko
(@M_Dubiczenko)