„Magik z Brazylii”. Rusza przedsprzedaż biografii Neymara!

Przechodząc do PSG za rekordowe 222 miliony euro, stał się najdroższym piłkarzem świata. Ale już wcześniej w jego życiu wydarzyło się tyle, że spokojnie wystarczyło na materiał na książkę. Luca Caioli postanowił podsumować dotychczasową karierę Neymara. Tak powstała biografia „Neymar. Magik z Brazylii”. Rusza przedsprzedaż książki, która ukaże się już 28 lutego!

Miał zaledwie cztery miesiące, kiedy cudem wyszedł cało z tragicznego wypadku samochodowego. W 2006 roku był o krok od podpisania kontraktu… z Realem Madryt. Zrezygnował, aby w następnych latach zostać gwiazdą brazylijskiego Santosu, przejść do FC Barcelony i przez cztery sezony czarować swoją grą na Camp Nou.

W 2017 roku jako najdroższy piłkarz świata trafił do PSG i otworzył nowy rozdział w historii francuskiego futbolu. Zanim jeszcze postawił krok na murawie Parku Książąt, sprawił, że Paryż znalazł się na ustach całego piłkarskiego świata. Gdy już wkroczył do gry, w pierwszych minutach debiutu pokazał, że jest wart każdego z 222 milionów euro, jakie za niego zapłacono.

Dzięki jego najbardziej aktualnej biografii poznacie drogę Neymara z plaż São Vicente po największe piłkarskie areny świata. Prześledźcie krok po kroku karierę brazylijskiego księcia Paryża i dowiedzcie się o nim absolutnie wszystkiego!

Magik z Brazylii to drugie, zaktualizowane wydanie książki Neymar. Nadzieja Brazylii, przyszłość Barcelony.

Książka w przedsprzedaży dostępna jest TUTAJ – klik. Oto dlaczego warto się zdecydować:

oszczędzacie ponad 10 zł

– wysyłka od 19 lutego – książka jeszcze przed premierą w Waszych rękach!

atrakcyjne pakiety z figurką Neymara lub innymi książkami o futbolu

Książki szukajcie również na www.empik.com, a od 28 lutego w salonach Empik w całej Polsce.

Poniżej możecie przeczytać fragment książki:

Wtorek 1 sierpnia stał się dniem tajemniczej podróży samolotem. Neymar podniósł alarm, wrzucając na Instagrama swoje zdjęcie z Dubaju. Wizyta wywołała niekończące się spekulacje. Byli tacy, którzy twierdzili, że celem jego następnego lotu będzie Brazylia, inni utrzymywali, że Katar, jeszcze inni wyobrażali sobie, że jest w drodze do Paryża, gdzie podpisze kontrakt. Wreszcie Neymar wylądował w Barcelonie na lotnisku El Prat. W czapce z daszkiem i ze słuchawkami na uszach nadal nie pisnął ani słowa.

2 sierpnia o dziewiątej rano Neymar podjechał swoim audi RS7 do ośrodka treningowego Barcelony, Ciutat Esportiva Joan Gamper. Nie przebrał się w swój strój do ćwiczeń, tylko udał się prosto do gabinetu Ernesto Valverde, by poinformować go, że odchodzi z Barcelony. Trener udzielił mu zgody na opuszczenie treningu. Neymar musiał zdecydować o swojej przyszłości. W dalszej kolejności spotkał się z Raülem Sanllehím, dyrektorem ds. futbolu, oraz Óscarem Grau, dyrektorem generalnym. Rozmowa nie trwała długo, gdyż pół godziny później Brazylijczyk opuścił centrum treningowe, by nigdy już do niego nie powrócić. Przedtem jednak pożegnał się w szatni z każdym z kolegów. Niektórzy znali koniec tej historii od początku sezonu, niemal wszyscy spodziewali się najgorszego już na weselu Leo Messiego i Antonelli Roccuzzo, wyprawionym 30 czerwca w Rosario. Wielu odczuwało smutek i miało przekonanie, że klub zrobił zbyt mało, by przekonać Neymara do pozostania w Barcelonie.

Letnia saga dobiegała końca. Teraz przyszedł czas na komentarze, nagłówki i rozmaite opinie na temat transferu Neymara Júniora, który wstrząsnął światem – nie tylko sportowym. „222 miliony euro za Neymara, najdroższy transfer w historii” – ogłaszała czołówka „El País”. „Transfer, który zmienił historię futbolu” – odpowiadała „Marca”. „Żegnaj, Neymar, witajcie, Coutinho i Dembélé” – przewidywało na pierwszej stronie „Mundo Deportivo”. „L’Équipe” oznajmił po prostu: „Nadchodzi”. Portugalski dziennik „A Bola” także zadowolił się jednym słowem: „Szaleństwo”. Każdy odnajdywał w tej historii coś dla siebie. W centrum uwagi znalazła się kolosalna suma odstępnego za transfer. Kwotę w wysokości 222 milionów euro porównywano do 105 milionów, którymi latem 2016 roku Manchester United zwabił Paula Pogbę z Juventusu; ze 101 milionami euro wydanymi przez Real Madryt, by wyrwać Garetha Bale’a z objęć Tottenhamu; z 95 milionami zapłaconymi przez hiszpański klub za Cristiano Ronaldo. PSG zapłaci 42 miliony euro mniej, by pozyskać z Monaco Kyliana Mbappé. To astronomiczna suma. „El Mundo” stwierdziło, że to „transfer siły, który grozi destabilizacją piłkarskiego rynku”, a idea finansowego fair play właśnie poszła z dymem. „La Repubblica” pytała: „Dlaczego Katar wydaje 600 milionów euro [klauzula wykupu i wynagrodzenie piłkarza] na gole Neymara? Tutaj nie chodzi już o futbol, lecz o wyrwanie się z izolacji, którą narzucono krajowi, a także o poprawę jego wizerunku”.

Czwartek 3 sierpnia był dniem rozliczenia, okazją dla komentatorów i dziennikarzy, by spojrzeć wstecz i podsumować cztery sezony Neymara w koszulce Blaugrany. Liczby prezentowały się tak: 105 goli w 186 meczach, dziesięć trofeów. Jego odejście oznaczało katastrofę dla magicznego tria. Messi, Suárez i Neymar zdobyli łącznie 363 bramki w trzech sezonach. Czy ktoś kiedykolwiek pobije ten wyczyn?

W tym samym dniu przedstawiciele prawni Neymara próbowali też bez rezultatu zapłacić za jego transfer La Liga. Tego popołudnia odwiedzili siedzibę FC Barcelony, by przekazać 222 milionów euro. Wieczorem Neymar podpisał kontrakt wiążący go z PSG. Na Twitterze nowemu numerowi dziesięć w szeregach paryżan pogratulował sam Pelé – w krótkiej wiadomości z dołączonym zdjęciem, na którym O Rei trzyma puchar mistrza świata na tle wieży Eiffla. Słynna fotografia z 30 marca 1971 roku. Nawet Emmanuel Macron, prezydent Francji i kibic Olympique Marsylia, powitał Neymara słowami: „Tak, to dobra wiadomość”. Przybycie gwiazdy potraktował jako dowód atrakcyjności swojego kraju.

materiał opublikowany przy współpracy z Wydawnictwem SQN