Gdzie oni są? Auxerre 2009/2010

Po długiej przerwie powracamy do cyklu, który u jednych wzbudzi przyjemne wspomnienia z francuskich boisk, a dla innych może być możliwością poznania nowych twarzy. Tym razem w cyklu „Gdzie oni są?” nadszedł czas na AJ Auxerre, które w sezonie 2009/2010 niespodziewanie dotarło na ligowe podium (3. miejsce) i dotrwało do ćwierćfinału Pucharu Francji. Jacy gracze zapracowali na ten rezultat i jak ich piłkarskie losy toczyły się dalej?


OLIVIER SORIN

Mający wówczas 28 lat golkiper, będący wychowankiem Nancy, do Auxerre trafił trzy lata wcześniej, w grudniu 2006 roku. Bardzo szybko stał się kluczową postacią i nie oddawał miejsca między słupkami aż do sezonu 2012/2013, kiedy jego forma wyraźnie spadła. Sorin brał udział zarówno w wielkich sukcesach jakimi była m.in. gra w Lidze Mistrzów, jak i bolesnych upadkach i relegacji do Ligue 2. Na zapleczu w sezonie 13/14 zagrał tylko jedną rundę, by później ustąpić miejsca Donovanovi Leonowi. Choć był mocno przywiązany do klubu, latem 2014 roku podjął decyzję o odejściu i wylądował w Stade Rennais, gdzie ani razu nie pojawił się na boisku w oficjalnym meczu. W Bretanii ponownie trafił na polski akcent i grającego tam wówczas Kamila Grosickiego. W 2016 roku zakończył piłkarską karierę.

CEDRIC HENGBART

Obrońca mający za sobą ponad 400 spotkań na boiskach Ligue 1 i Ligue 2. Przez lata nieodzowny w defensywie Auxerre, gdzie najczęściej występował na prawej flance. Z klubem pożegnał się po pierwszym sezonie na zapleczu, trafił więc w moment tuż przed największą burzą. Na chwilę pozostał jeszcze we Francji – konkretnie na Korsyce, w AC Ajaccio.

W tym samym okresie dwukrotnie był już jednak wypożyczany do nowo powstałej Indian Super League, gdzie reprezentował barwy Kerali Blasters (dwukrotnie) oraz NorthEast United. Ten pierwszy zespół w roli kapitana doprowadził w 2016 roku do finału rozgrywek, który przegrali po rzutach karnych z Atletico de Kolkata. Po indyjskiej przygodzie rozegrał kilka spotkań w maltańskiej Mosta FC, a obecnie pracuje jako trener personalny na siłowni. W wolnych chwilach trenuje również amatorskie AS Chablis znajdujące się koło Auxerre.

JEAN-PASCAL MIGNOT

Kariera kolejnego z obrońców ówczesnego Auxerre nie potoczyła się najlepiej. Warto zaznaczyć, że Mignot to wychowanek klubu z tej samej generacji co m.in. Djibril Cisse. Po sukcesie z AJA po Mignota zgłosiło się Saint-Etienne, gdzie pierwszy sezon mógł uznać za bardzo udany, bowiem rozegrał w zielonym trykocie 26 spotkań. Później nie było tak kolorowo: ledwie 15 meczów w dwóch sezonach zmusiło go do odejścia do Sochaux. W Montbeliard po dobrym wejściu po raz wtóry okazał się opcją na krótką metę i w lipcu 2016 roku podjął decyzję o zakończeniu piłkarskiej kariery.

ADAMA COULIBALY

Jeden z nielicznych piłkarzy Auxerre (obok Sorina), którzy pozostali w klubie na dłużej pomimo znacznie gorszych czasów po przygodzie w Lidze Mistrzów. Malijczyk kupiony w 2008 roku z Lens na stałe wkomponował się w drużynę i środek defensywy przez lata był bez niego nie do wyobrażenia. Filar obrony, niezwykle spokojny i opanowany. Rosły reprezentant swojego kraju grał dla AJA praktycznie zawsze, poza sezonem 11/12, gdy dopadła go ponad półroczna kontuzja. Z Auxerre odszedł dopiero w 2014 roku i rozegrał jeden pełny sezon w Valenciennes, by później oficjalnie zawiesić buty na kołku.

STEPHANE GRICHTING

Naturalny stoper urodzony w Szwajcarii przesunięty w wielkim sezonie na lewą obronę, gdzie panowała wówczas największa rotacja. Jego przydatność na lewej flance sprowadzała się głównie powstrzymywania rywali, nie zaś zapędzania się pod obce pole karne.

Dobitnie świadczy o tym brak jakiejkolwiek asysty w 39 meczach sezonu 2009/2010. Z biegiem czasu przesuwany coraz częściej na środek defensywy, co umożliwiało grę na lewej flance Dariuszowi Dudce oraz Jeremy’emu Berthodowi. W 2012 roku wrócił do ojczyzny, by przez trzy sezony reprezentować barwy Grasshopper Zurich i świętować triumf w Pucharze Szwajcarii w roku 2013.

BENOIT PEDRETTI

Piłkarz, którego fanom francuskiej piłki nie trzeba przedstawiać. Dominator środka pola, popisowy wykonawca stałych fragmentów gry o fenomenalnie ułożonej nodze. Strzelane przez niego bramki rokrocznie znajdowały się w notowaniach najpiękniejszych trafień w danej kampanii Ligue 1. Podczas gry w Auxerre jego współpraca z Irkiem Jeleniem była kluczowa dla funkcjonowania siły ofensywnej zespołu, obaj panowie rozumieli się na boisku bez słów.Auxerre opuścił tuż po sezonie w Lidze Mistrzów i przeniósł się do nie byle jakiej ekipy: mistrzowskiego Lille. Tam już w pierwszym sezonie pobił swój osobisty rekord liczby goli i asyst na francuskich boiskach (12 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, 6 goli, 6 asyst). LOSC opuścił w 2013 roku i przeprowadził się na Korsykę, co było wówczas sporą niespodzianką. Nie pomógł utrzymać się w lidze Ajaccio, ale był tam zdecydowanie najważniejszą postacią. I to pomimo że pół sezonu spędził lecząc kontuzję. Kolejnym przystankiem w jego karierze było Nancy, z którym również spadał z Ligue 1, a w styczniu tego roku oficjalnie zakończył karierę. Decyzję przyśpieszyły spore problemy z kolanem. Obecnie sprawuje rolę asystenta trenera na Stade Marcel Picot.

DELVIN N’DINGA

Do pierwszego zespołu Auxerre wszedł zaledwie rok wcześniej. W sezonie 2009/2010 21-latek był ważnym graczem Jeana Fernandeza. Kolejnym krokiem był transfer do AS Monaco, ale tego, które właśnie boleśnie zderzyło się z Ligue 2. Po awansie do elity nie dostał szansy i trafił na wypożyczenie do greckiego Olympiacosu. W Grecji spędził całe dwa sezony, podczas których miał również okazję gry w Champions League. W 2015 roku przeniósł się do Lokomotiwu Moskwa, lecz dobry pierwszy sezon nie wystarczył, by utrzymać się tam na stałe. Obecnie przebywa w Sivassporze, który wykupił go za 200 tys. euro. Kongijczyk to idealny przykład piłkarza, którego złe wybory nie pozwoliły zaprezentować pełni umiejętności i potencjału jakim się wyróżniał.

VALTER BIRSA

Birsa sukcesy w Auxerre święcił mając 22 lata na karku i choć talent skrzydłowego nigdy nie budził wątpliwości, jego historia powiększyła się o zaskakujący rozdział. Zanim jednak do tego doszło Słoweniec latem 2011 roku przeniósł się do Genoi, gdzie zagrał tylko 12 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Rok później z opcji jego wypożyczenia skorzystało Torino i tam zanotował nieco więcej występów oraz lepsze statystyki (2 gole i 4 asysty).

Wraz z końcem sezonu 12/13 wygasł jego kontrakt z Genoą, z czego niespodziewanie skorzystał AC Milan. Tak jak można było się spodziewać, Birsa nie podbił Mediolanu i rok później wylądował w Weronie, gdzie przebywa do dziś. Sezon 2016/2017 był jego drugim najlepszym w karierze (7 goli i 9 asyst w Italii), lepiej było tylko na początku profesjonalnej kariery w rodzimej lidze.

ROY CONTOUT

Urodzony w Cayenne zawodnik do Auxerre przybył tuż przed sezonem zakończonym ligowym podium. Z marszu wszedł do pierwszego składu i dzięki swej uniwersalności stał się ważnym ogniwem AJA, choć statystyki niekoniecznie to potwierdzają. Nie opuścił klubu po sukcesie i dzięki temu miał możliwość zaprezentowania swoich umiejętności w Lidze Mistrzów. Po tragicznych rozgrywakch 11/12 wrócił do Ligue 1, by reprezentować barwy Sochaux. Tam wytrzymał zaledwie dwa sezony i był zmuszony dopisać do CV kolejny spadek na francuskie zaplecze. Ostatnią próbą podbicia europejskich boisk było belgijskie Mouscron, gdzie zagrał 16 spotkań i nie ustrzelił żadnej bramki ani nie dopisał jakiejkolwiek asysty. Sezon 2015/2016 rozpoczął w marokańskim RS Berkane, a obecnie pozostaje bez klubu choć nadal grywa w reprezentacji Gujany Francuskiej.

DANIEL NICULAE

Jedna z najbardziej intrygujących postaci ówczesnego Auxerre. Kupiony w 2006 roku z Rumunii, wejście do ligi miał, jak na napastnika, dość przeciętne. Znacznie lepiej zaprezentował się w sezonie 2007/2008, kiedy zdobył 11 ligowych bramek, ale już rok później nie ustrzelił żadnego gola dla swojego zespołu. Jego kariera przybrała kształt sinusoidy: sezon zakończony ligowym podium był dla niego niezwykle dobry, choć tym razem wyróżniał się w roli asystenta. W sezonie 2009/2010 śmiało można było określać go mianem pierwszego obrońcy, który miał dużo zadań defensywnych (pressing, odbiór piłki, harówka i wywieranie presji na rywalach).Tuż po tym sezonie odszedł do Monaco, w którym rozegrał zaledwie 20 spotkań, a później był wypożyczany do Nancy.

Z Francji Niculae wyprawił się do Rosji, do budowanego wówczas z rozmachem Kubania Krasnodar z Dealbertem, Popovem, Kabore i Ozbilizem w składzie. W 2013 roku powrócił do Rumunii, gdzie na przestrzeni ostatnich lat reprezentował barwy Rapidu Bukareszt i Astry Giurgiu (mając półroczne przerwy bez kontraktów w klubie). Obecny sezon rozgrywa ponownie w koszulce Rapidu Bukareszt, który po ogłoszeniu upadłości i wykupieniu licencji od innego zespołu odbudowuje się na poziomie 4. ligi rumuńskiej.

IRENEUSZ JELEŃ

Można tylko zgadywać, gdzie mógłby zajść Irek Jeleń, gdyby nie problemy zdrowotne. W Auxerre był absolutnie kluczową postacią. To jego gol zapewnił klubowi fazę grupową Champions League. Dla ekipy ze Stade de l’Abbe Deschamps ustrzelił 58 goli w 162 meczach. Sezon 2009/2010 był dla niego naprawdę wyjątkowy, wówczas do siatki wpadał niemalże każdy jego strzał, również te iście trudne i absurdalne, jak pamiętny gol z Paris Saint-Germain.

Gol Irka Jelenia przeciwko PSG

Po przejściu do Lille rzeczywistość nie była już tak kolorowa – w obcym systemie gry nie odnalazł się najlepiej i przegrał rywalizację w składzie z Nolanem Roux. W kontekście transferu do LOSC warto wspomnieć, że trafił tam chwilę przed zamknięciem okienka transferowego. Był opcją awaryjną po tym, jak Park Chu-Young (ówczesny napastnik Monaco) wystawił Lille i poleciał do Londynu podpisać kontrakt z Arsenalem. Dla Polaka to był trudny moment, musiał bowiem nadrobić całe przygotowanie do sezonu i dopiero w styczniu był w 100% gotowy do gry pod wodzą Rudiego Garcii.

Przygoda z LOSC zakończyła się po zaledwie roku. Po odejściu z ekipy Dogów nastąpił nagły schyłek kariery Irka. Napastnik wrócił do Polski, ale występy w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała i Górnika Zabrze w niczym nie przypominały niedawnych popisów Ligue 1, a zawód oczekiwań fanów przyniósł falę niezadowolonych głosów. Przed końcem kariery zawitał jeszcze na peryferia futbolu, by wystąpić w pięciu meczach rodzimego Piasta Cieszyn, którego był wychowankiem.

TRENER: JEAN FERNANDEZ

Jean Fernandez pracował w tym klubie już od 2006 roku. Po wielkim sukcesie w postaci ligowego podium nie zatrzymał się i to pod jego wodzą AJA awansowało do fazy grupowej Champions League. Po tym sezonie Fernandez opuścił klub i rozpoczął pracę trenerską w Nancy. Ostatnim francuskim klubem jaki prowadził było Montpellier w 2013 roku, z fatalną średnią zdobywanych punktów na mecz (0,88 pkt/mecz). Z 15 punktami w 16 meczach trener osobiście złożył rezygnację, którą prezydent klubu z La Mosson natychmiast przyjął. Przez ponad 2 lata pozostawał bez pracy, by później wyjechać do Kataru i prowadzić tam dwa zespoły: Al Khor oraz Al Gharafa.

Mateusz Dubiczeńko
(@M_Dubiczenko)