Jak PSG wytoczyło działa przeciwko L’Equipe

Wielka piłka niesie za sobą wielki rozgłos, zainteresowanie mediów i jednocześnie ogromne emocje – tę oczywistość rozumie większość ludzi funkcjonujących w świecie futbolu, ale nie władze PSG. Te wydają się żyć w równoległej rzeczywistości, w której każdy musi chcieć dobra ich zespołu, a choćby najmniejszy objaw niesubordynacji musi być tępiony w zarodku. Stąd eskalacja konfliktu na linii Paris Saint-Germain – L’Equipe, którego jesteśmy świadkami w ostatnich dniach.

Niemal każde porównanie polskiej ekstraklasy z zachodnimi ligami powinno mieć pozytywne podłoże i sugerować rozwój naszego podwórka, ale nie w tym wypadku. Tak jak w Polsce w ostatnim czasie za znaczną część niepowodzeń futbolowych oskarżane są media, a niekiedy nawet konkretni dziennikarze, tak w Paryżu zawiązała się grupa, zapewne przestępcza, której przyświeca tylko jeden cel – szkodzić PSG. Siedlisko tych oprychów ma się znajdować w Boulogne-Billancourt, a dokładniej w budynku, w którym mieści się siedziba dziennika L’Equipe.

Schizofreniczne L’Equipe

Ostatnia afera dotyczy informacji, jakoby PSG w obawie przed decyzją UEFA w sprawie postępowania związanego z Finansowym Fair Play miałoby być zmuszone do sprzedania latem jednej ze swoich gwiazd, Kyliana Mbappé lub Neymara. Dość zaskakująca informacja, tym bardziej że w tym samym czasie pojawił się news o wygranym przez paryżan wyścigu o podpis Frenkiego de Jonga – transfer ma zamknąć się w kwocie 75 milionów euro. Delikatnie mówiąc, nie trzyma się to kupy.

Władze mistrzów Francji szybko odniosły się do doniesień L’Equipe i wydały bardzo mocne oświadczenie na swojej oficjalnej stronie (całość tutaj). Prócz zaprzeczenia tym kuriozalnym informacjom władze PSG zastanawiają się nad celem kolejnych już bezpodstawnych ataków ze strony dziennika. W oświadczeniu przytaczany jest choćby środowy artykuł przed spotkaniem ze Strasbourgiem, w którym podano informacje o „problemach z Cavanim”, a to niewątpliwe kłamstwo i próba zaszkodzenia drużynie.

W oświadczeniu pojawia się również dość enigmatyczne stwierdzenie o schizofrenicznym zachowaniu L’Equipe związanym z ciągłym eksponowaniem klubu na czołówce dziennika. Na końcu poinformowano, że klub zakończył współpracę z gazetą i nie będzie udzielał jej żadnych informacji. Władze PSG mają więc za złe dziennikarzom, że w ogóle piszą o ich klubie, a już zupełnie nikczemne poczytują pisanie o tym najbardziej utytułowanym klubie – stwierdzenie wzięte z oświadczenia – w sposób rozbieżny od filozofii klubu.

Ataki L’Equipe z przeszłości

Nie pierwszy raz francuski dziennik uwziął się na Paris Saint-Germain. Od dawna linia funkcjonowania gazety jest oparta na podburzaniu opinii publicznej przed najważniejszymi meczami paryżan, choćby tymi w Lidze Mistrzów. Najbardziej jaskrawym tego przejawem jest zeszłoroczne działanie L’Equipe przed i po meczu rewanżowym z Barceloną. Po wygraniu pierwszego spotkania 4:0 przez podopiecznych Unaia Emery’ego dziennik, zamiast rozpływać się nad piękną grą i myśleć nad przeciwnikiem w ćwierćfinale, raczył zastanawiać się, czy remontada jest możliwa. Dodatkowo po historycznej porażce 1:6 porównał to spotkanie z najbardziej pamiętną porażką reprezentacji Francji z Bułgarią w 1993 roku w ramach eliminacji do mistrzostw świata w USA – dzięki zwycięstwu Bułgarzy wyprzedzili Francuzów w tabeli i to oni zakwalifikowali się na mundial.

Okładki L'Equipe po pamiętnych porażkach
Okładki L’Equipe po pamiętnych porażkach

Nie było to ostatnie słowo L’Equipe w sprawie tego meczu. Po dwóch dniach słynny francuski dziennik jako pierwszy podał informację, że kilkadziesiąt godzin po porażce dwaj zawodnicy PSG Blaise Matuidi i Marco Verratti poszli w tango, co biorąc pod uwagę ogrom wpadki z Barceloną, było mocno nieodpowiednie. Osobom posługującym się językiem francuskim polecamy video nagrane przez dziennikarza Romaina Molinę, w którym przybliża konflikt L’Equipe z PSG (video).

Paris Saint-Germain i prezesowi Nasserowi Al-Khelaifiemu wydaje się, że przy pomocy pieniędzy są w stanie kontrolować wszystko, co dzieje się wokół klubu. Pragną z francuskich mediów zrobić propagandową tubę, przy pomocy której będą szerzyć błędne informacje o cudowności ich klubu. Na szczęście L’Equipe skutecznie opiera się tym zakusom i publikuje informacje, które nie są zawsze po myśli PSG. I chwała im za to, bo od tego są media, aby podawać całe spektrum informacji, kiedy jest powód – chwalić, a kiedy nie – ganić. Tak to powinno funkcjonować i miejmy nadzieję, że cały czas będzie.

Michał Bojanowski (@Bojanowski33)