Balonowy raport transferowy (1)

W okresie ligowej posuchy wprowadzamy na naszego bloga nowy cykl – Balonowy raport transferowy – w którym będziemy podsumowywać najciekawsze informacje z ostatnich siedmiu dni we Francji. Zapraszamy!


Transfery:

Téji Savanier, Nîmes Olympique ➡ Montpellier HSC – 9,5 miliona euro

Jeden ze zdecydowanie najjaśniejszych punktów zeszłych rozgrywek. Pierwszy sezon na poziomie Ligue 1 i osiągnięcia godne ligowych wyjadaczy – 6 bramek i 14 asyst. Nie będzie kłamstwem stwierdzenie, że to właśnie dzięki niemu Nîmes nawet na moment nie było zagrożone spadkiem. Genialny i dość niespodziewany ruch Montpellier, gdyż większość drużyn francuskiej elity cierpi na brak klasowego środkowego pomocnika, a nikt z możniejszych nie pokwapił się o zatrudnienie 27-latka. Savanier przechodzi do zdecydowanie silniejszej ekipy, ale co ciekawsze, do derbowego rywala, więc najbliższe spotkanie między Nîmes a Montpellier trzeba zaznaczyć w kalendarzu.

Timothy Weah, Paris Saint-Germain ➡ OSC Lille – 10 milionów euro

Ciężki do oceny transfer z pozycji PSG. Z jednej strony pozbywają się niezwykle uzdolnionego zawodnika, który miał za sobą przyzwoite wypożyczenie do Celticu i z pewnością byłby wartościowym uzupełnieniem składu, choćby na ligowe zmagania. Z drugiej zaś paryżanie pilnie potrzebowali pieniędzy, aby domknąć budżet względem Finansowego Fair Play. Nie zmienia to faktu, że PSG jest w stanie zarobić jedynie na młodych wychowankach klubu, co nie świadczy zbyt dobrze o pionie sportowym klubu z Paryża. Świetnie tę sytuację wykorzystało Lille, które mimo wielu obaw jak na razie utrzymuje swoich kluczowych zawodników i wymiernie wzmacnia się przed fazą grupową Ligi Mistrzów.

Adrien Rabiot, Paris Saint-Germain ➡ Juventus Turyn – za darmo

Epopeja zmierza ku końcowi. Rabiot wylądował w Turynie i kwestią godzin jest oficjalne potwierdzenie transferu. Saga była tak męcząca, że Adrien Rabiot stał się jednym z najbardziej antypatycznych zawodników Europy. Zapracował na to m.in. mówiąc, że Tottenham jest klubem nieprzystającym do jego poziomu sportowego. Było dużo śmiechów i szydery z Adriena i jego matki-superagentki, a ostatecznie to słynny duet może się śmiać ze wszystkich. Wyszło na ich – przejście do Juventusu to świetny ruch.

Christopher Nkunku, Paris Saint-Germain ➡ RB Lipsk, 15 milionów euro

Kolejny transfer, do którego musiało dojść z powodu wymogów narzuconych przez FFP. Cały miniony sezon można było dostrzec frustrację zawodnika z powodu jego statusu w drużynie. Mimo naprawdę dużych umiejętności był traktowany jako typowa zapchajdziury, z której korzysta się tylko w razie potrzeby, a mimo że tych było sporo, to i tak Nkunku nie otrzymywał wielu szans od Thomasa Tuchela. Pożegnany bez żalu kolejny wychowanek PSG, bo tymczasem w Paryżu wciąż tkwi Leandro Paredes…

Alban Lafont, ACF Fiorentina ➡ FC Nantes, wypożyczenie

Wraz z odejściem Cipriana Tătărușanu do Lyonu pojawił się wakat na pozycji bramkarza w klubie z Bretanii. Szybko jednak tę lukę zapełniono, sprowadzając na zasadzie dwuletniego wypożyczenia Albana Lafonta z Fiorentiny. Osoby śledzące Serie A na co dzień są zgodne, że włoska drużyna sprowadzając młodziutkiego Francuza, oczekiwała po nim znacznie więcej. Wytykano mu przeplatanie świetnych interwencji licznymi babolami, co mimo wszystko jest naturalne dla zawodnika w jego wieku. Cieszy, że będziemy mieli ponownie oglądać Lafonta w Ligue 1.