Balonowy raport transferowy (4)

Kolejna odsłona raportu z najświeższych wydarzeń na rynku transferowym we Francji. Zapraszamy.


William Saliba (Saint-Etienne → Arsenal) 30 milionów euro i roczne wypożyczenie powrotne

Koniec sagi z przenosinami młodego stopera. Arsenal od dłuższego czasu zarzucał sieci na Salibę, jednak do gry niespodziewanie włączył się Tottenham i, ze względu na anonsowane 40 milionów euro do wydania przez Kanonierów podczas letniego okienka, naturalnie wysunął się na czoło wyścigu o Francuza. Finalnie do swojej drużyny ściągnął go Unai Emery, jednak to nie oznacza, że już w tym sezonie będziemy oglądać Salibę w Premier League – Saint-Etienne postawiło warunek, że stoper wróci jeszcze do swojego macierzystego klubu na roczne wypożyczenie.

Idrissa Gueye (Everton → PSG) 32 miniony euro

Transfer, który powinien dojść do skutku już rok temu. Gueye jest prawdopodobnie tym brakującym ogniwem środkowej formacji PSG, na które kibice PSG czekają od momentu rozstania się z Thiago Mottą i powinien odnaleźć się w taktyce zdecydowanie lepiej niż Leandro Paredes. Senegalczyk to transfer potrzebny i przychodzi do mistrza Francji za rozsądne pieniądze. Swoją drogą warto zauważyć – trio Gueye, Sarabia, Herrera kosztowało PSG jedynie 50 milionów euro.

Rémy Cabella (Saint Etienne → Krasnodar) 12 milionów euro

Ofensywny pomocnik po niezłym roku we Francji postanowił kontynuować swoją karierę w Rosji. Pod względem finansowym nie jest to ruch niezrozumiały – mimo dość uznanej marki, nie mógł liczyć w kraju na oferowane przez Krasnodar wynagrodzenie rzędu 3 milionów euro rocznie (kontrakt na trzy lata), które stanowi trzykrotność tego, co dostawał w ASSE. Popisy techniczne Francuza będą więc teraz cieszyć oczy widzów ligi rosyjskiej, pozostawiając pewną lukę wśród kibiców Ligue 1.

Ryad Boudebouz (Betis → Saint-Etienne) 3,5 miliona euro

Luka ta została jednak dość szybko zapełniona, ponieważ ASSE zdecydowało się ściągnąć z powrotem do Francji Boudebouza, który w Montpellier, jeszcze przed wyjazdem do Hiszpanii, był jednym z najlepszych zawodników w lidze. Cena ta wydaje się wyjątkowo promocyjna, a jeśli Les Verts uda się odbudować reprezentanta Algierii, wymiana piłkarzy grających na „10” może okazać się korzystna nie tylko w aspekcie finansowym.

Ellyes Skhiri (Montpellier → Koln) 6 milionów euro

Tunezyjczyk był ważnym ogniwem drużyny Montpellier, pełnił nawet funkcję wicekapitana zespołu (numerem 1 jest oczywiście nieśmiertelny Vitorino Hilton), jednak obowiązujący jeszcze tylko rok kontrakt zmusił działaczy klubu do sprzedaży swojego wychowanka. Zawodnik ten często jest niewidoczny na boisku, jednak wykonuje tytaniczną pracę w odbiorze, której kibicom MHSC może w tym sezonie brakować.

Clinton N’Jie (Marsylia → Dynamo Moskwa) 6 milionów euro

Napastnik ten nie błyszczał ani w Tottenhamie, ani w Marsylii, teraz zaś zagra razem z Sebastianem Szymańskim w Dynamie Moskwa. O Kameruńczyku zrobiło się ostatnio głośno, jednak to nie duży transfer spowodował jego nagły wzrost popularności w wyszukiwarkach internetowych, a sposób świętowania parafowania lukratywnego kontraktu. N’Jie, jak sam przyznał, wypił zdecydowanie za dużo i „klikając w nie ten przycisk” udostępnił nagranie, na którym uprawia seks. Oczywiście szybko przeprosił, jednak trzeba przyznać, że wejście do Rosji ma bardzo ciekawe.